środa, 1 maja 2013

Rozdział 1

  http://www.youtube.com/watch?v=FlsBObg-1BQ Rozdział dedykowany Agnieszce i Esti Horanowej ;D
______________________________________________________

  Minęło 5 miesięcy  od śmierci mamy i Alex.Jest lepiej niż było...Od tygodnia chodzę do szkoły.Jest już niestety po wakacjach...
          Obudził mnie ten porąbany budzić...Przygniotłam go ręką...Nadal brzęczy...Wzięłam go w rękę i rzuciłam nim o ścianę.Słyszałam jak się roztrzaskał...No trudno kupie nowy.Zwlekłam swoje zwłoki z łóżka i poczłapałam do szafy...Wybrałam zestaw i ruszyłam do łazienki.Jest dość wcześnie...5 rano.A ja mam na 8...Całe trzy godziny.Wzięłam 30 minutowy prysznic...Umyłam się starannie łącznie z włosami...Gdy wyszłam owinęłam się ręcznikiem i zaczęłam suszyć kudły...Około 15 minut później były już suche..Rozczesałam je starannie i zostawiłam rozpuszczone.Ubrałam się i do tego białe conversy.Przez ten tydzień ma być jeszcze ciepło...Do kieszeni spodenek schowałam pieniądze i telefon...Wzięłam moją torbę z flagą angli i wyszłam z domu.Tata zapewne jeszcze śpi...W połowie drogi spotykałam się z Alice.Niestety ale ona ma bliżej niż ja do szkoły...
-Siemka kochanie!
Krzyknęła do mnie..Alice dzisiaj się fajnie ubrała..Przytuliłyśmy się na powitanie i poszłyśmy do szkoły.Przed szkołą nie odbyło się bez skośnych uwag na nasz temat od Jade...Nie przejęłam się tym tylko poszłam do mojej szafki.Zostawiłam torbę i poszłam do klasy.
                 Lekcje minęły szybko.Musiałam oczywiście na chemii zaliczyć gabinet dyrka..Poczłapałam powoli do domu...Dzisiaj sama bo Alice ma dodatkową lekcje gry na gitarze.Przed domem nie było samochodu taty...Co oznacza,że jest w pracy.W moim pokoju zostawiłam torbę.Zjadłam obiad i koło wieczora postanowiłam pójść do centrum kupić sobie rzeczy na imprezę urodzinową...Wzięłam kasę i wyszłam z domu.Robiło się ciemno a do centrum mam jakieś 20 minut drogi..Przyspieszyłam kroku...Przechodziłam sobie spokojnie przez park.Światło z latarni oświecało moją twarz...Na ławce koło fontanny siedziało dwóch chłopaków.Widziałam tylko,że jeden to blondyn a drugi brunet z pasemkiem...Nagle poczułam czyjeś ręce na swojej talii więc odskoczyłam..
-Ej no malutka chodź z nami..
Powiedział jeden goryl.
-Spadaj wieśniaku!
Warknęłam przez zęby...
-Ołłł ostra lubię takie...

Nie odezwałam się tylko zaczęłam iść...Nagle jacyś faceci mnie otoczyli...Zaczęli szarpać i gadać...Dostałam w czymś w głowę i upadłam..
*Oczami Zayna*
Zobaczyłem jak ją szarpią więc nie czekając na nic pobiegłem tam.Dziewczyna straciła przytomność.Niall biegł za mną i rozgonił towarzystwo a ja wziąłem ją na ręce...Nie mogłem jej tak zostawić...Wsadziłem ją szybko do samochodu..
-Niall prowadzisz..Do domu jazda..
Powiedziałem i usiadłem koło niego...W domu byliśmy po 20 minutach.Wziąłem ją na ręce znowu i weszliśmy do domu..
-Ciekawe jak zareaguje jak się obudzi.
Powiedział Niall...Szczerze nie wiem...Nagle usłyszałem głosy Liama,Louisa i Harrego..
-Co wy ją porwaliście?!
Krzyknął Harry...Spojrzałem na niego dziwnie..
-Nie.Jacyś debile chcieli coś jej zrobić ale straciła przytomność...Nie wiem gdzie mieszka więc ją wzięliśmy..
Odpowiedział Niall...Byłem mu wdzięczny bo mi się nie chciało im tego mówić.Zaniosłem ją do pokoju gościnnego...Wachałem się co ze spodenkami...No ale w końcu wziąłem się na odwagę i zdjąłem z niej spodenki i bluzkę.Ubrałem jej moją dużą koszulkę z nadrukiem.Może się nie obrazi.Położyłem jej rzeczy na krześle przy biurku i wyszedłem z  tam tond.Poszedłem do siebie do pokoju i wykonałem wieczorne czynności.Zaraz potem położyłem się spać.
*Oczami Mell*
Obudziłam się w dziwnym miejscu.Na pewno to nie mój pokój...Pamiętam jak dostałam czymś w głowę od jakiś kolesi...Wstałam i się przeraziłam...Miałam na sobie koszulkę jakiegoś chłopaka...Ja się nie przebierałam...Poszłam do łazienki.Pozwoliłam sobie użyć szczotki do włosów i palcem umyłam zęby..Ubrałam się w swoje rzeczy i wyszłam z pokoju.Szczerze.Jestem przerażona.Nie codziennie się budzę w obcym domu w męskiej koszulce.Na korytarzu zobaczyłam tego typka co wczoraj...Gdy mnie zobaczył uśmiechnął się a ja stałam jak wryta.Nie wiedziałam ja się zachować.
-Siemka jestem Zayn..Nie wiem czy coś pamiętasz,ale pomogłem Ci bo jacyś kolesie coś od ciebie chcieli...Straciłaś przytomność i przywiozłem Cię do siebie..
Odpowiedział cudnym głosem..
-Spoko...Ale to nie oznacza,że możesz mnie rozbierać i bóg wie co...
Usłyszałam za sobą śmiechy a Zayn zrobił się cały czerwony.
-Siemka jestem Liam.To Harry,Louis,Niall.
-Mellodie ale wole Mell..
Uśmiechnęłam się...Nagle usłyszałam piosenkę Adel Skyfall...
-Kurwa..
 Powiedziałam po cichu przekleństwo.Dzwoni do mnie tata...Odebrałam.
-Halo?
-Boże Mell!!! Gdzie ty do cholery jesteś!?
-Nie drzyj się zaraz będę..Wyjaśnię Ci wszystko..

Rozłączyłam się.Nie chciałam popadać z nim w dyskusje.To akurat jest najmniej potrzebne.
-Sorka chłopaki ale ja już muszę lecieć.
Powiedziałam i uśmiechnęłam się.
-Odwiozę Cię.
Powiedział Niall.Zgodziłam się..
            Gdy parkowaliśmy pod moim domem podziękowałam mu.
-Dałabyś mi swój numer?
Zapytał z nadzieją.Wzięłam od niego telefon i zapisałam mu się.Uśmiechnął się do mnie szeroko i pocałował w policzek.Wysiadłam z samochodu i pobiegłam do domu...Od razu przywitał mnie tatuś..Opowiedziałam mu co się wczoraj stało i dzisiaj.Pomijając fakt,że Zayn mnie przebrał.
-Jejku nigdy więcej wieczorem nie wychodź..
Nie rozmawiając z nim więcej poszłam do mojego pokoju.Na szczęście dzisiaj sobota...
______________________________________________________
Jeeeeest rozdział 1!! Co Wy na to? Liczę na szczere komentarze! Kocham Was!

4 komentarze:

  1. nom fajnie ..Tylko nie moge sie szczaic czy ona bedzie z zaynem czy z niallem

    OdpowiedzUsuń
  2. jest MEGA!!!
    dzięki za dedyk :**
    już nie mogę się doczekać kolejnej części...bożeee :))

    OdpowiedzUsuń
  3. *.* ja chce już następną część ! <3
    nie mogę się doczekać :**

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze! Nawet te złe xD