sobota, 11 maja 2013

Rozdział 10

    Podniosłam zaspane powieki.Zobaczyłam nad sobą uśmiechniętego Nialla bawiącego się moimi włosami.Uśmiechnęłam się do niego i pocałowałam.Byliśmy nadzy.
-To najlepsze urodziny jakie miałam.
Podsumowałam...Widać było,że blondyn jest spięty.Założył bokserki i wyszedł bez słowa z namiotu.Nie wiedziałam o co mu chodzi.Wzięłam ubrania i założyłam je.Wyszłam za nim..
-Niall co jest?
Zapytałam.Nie chciałam aby czuł się niezręcznie po wczorajszej sytuacji.Gdyby nie on do niczego by nie doszło.
-Niall odpowiedz mi! Żałujesz!?
Krzyknęłam i stanęłam na przeciwko niego...
-Nie....nie żałuje..
Powiedział cicho...Nie chciało mi się go słuchać.Odwróciłam się i zaczęłam się zbierać.Miałam zamiar dzisiaj wrócić do domu.

Siedziałam z Niallem w samochodzie.Chłopak nie odzywał się od samego rana.Mówią,że to bab  się nie da zrozumieć...A tu proszę...Nie mogę zaprzeczyć,że Niall to mężczyzna w końcu wczoraj....Blondyn wysadził mnie w centrum tak jak prosiłam.Pochodziłam po sklepach i kupiłam bluzkę z nadrukiem.

Powoli człapałam do domu.Doszłam po 15 minutach.Weszłam po cichutku..i podsłuchiwałam rozmowie Nialla z chłopakami.Wiem to niegrzeczne ale rozmawiali o mnie
(N-Niall,H-Harry,Li-Liam,Lo-Louis,Z-Zayn)
N-Ale chłopaki ja nie mogę jej tego powiedzieć...
H-To było odmówić Paulowi zanim się na to zgodziłeś...
N-Mogłem jej nie rozkochiwać w sobie...A najgorsze jest to....
Li-Niall co ty zrobiłeś?
N-Bo my wczoraj...no....eeee...
Z-Nie mów,że uprawialiście...
N-Tak...
Powiedział chłopak i zakrył twarz w dłoniach..
H-Nie no brawo stary...
Lo-Paul kazał Ci przekazać,że masz z nią zerwać.Przecież,Ci mówił żebyś się nie angażował w ten związek.To było dla zmyły Niall!! Co jej teraz powiesz?
Zapytał Louis.Nie wytrzymałam.Miałam łzy w oczach.Weszłam do salonu.
-Nie musi nic mówić...Wszystko jest jasne..
Powiedziałam i pobiegłam do swojego pokoju.Wzięłam walizkę i zaczęłam pakować ubrania.Cieszyłam się,że nie spakowałam wszystkich ubrać.Wzięłam swoje rzeczy i zeszłam na dół..
-Mell...to nie tak...
-Nie chce mi się ciebie słuchać...Rano pytałam czy żałujesz "nie kochanie nie było wspaniale...Ty jesteś wspaniała"...
Przedrzeźniałam go...Chłopak płakał...Reszta 1D nie wtrącała się w to...Wyszłam z ich domu i poszłam do siebie...Nie było mi łatwo...Zadzwoniłam do Alice..
-Alicee...
Powiedziałam cicho łkając..
-Mellodie? Co się stało płaczesz?
-Tak...Przyjedź do mnie proszę...
Wprawdzie widziałam ją wczoraj na urodzinach i świetnie się bawiłyśmy ale potrzebowałam jej...

Po około 30 minutach była u mnie blondwłosa dzieczyna.
-Mell co się stało??
Opowiedziałam jej wszystko...Wysłuchała mnie gdy nagle...
______________________________________________________
PRZEPRASZAM,ŻE TAK KRÓTKO!!
Nie mam zbytnio pomysłu...
No więc zapraszam na drugiego blooga:
http://love-story-01.blogspot.com

<3 Kocham Cię Esti! <33

6 komentarzy:

  1. troszeczkę krótki ale czekam na kolejny bo na prawdę bardzo miło się go czyta :))
    ja cb też koffam <33

    OdpowiedzUsuń
  2. kiedy coś dodasz?

    OdpowiedzUsuń
  3. bd mnie informowała na gg o rozdziałach?
    gg: 46188858

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepraszam Was ale nie będę dodawać rozdziałów do wakacji..Przykro mi ale odcięli mi internet i mam dużo nauki.Muszę poprawić oceny.Chcę się dostać do dobrego gimnazjum.Więc nie liczcie na rozdziały jak na razie..PRZEPRASZAM/JA!
    Piszę z telefonu..~~ Właścicielka bloga ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Heeej!! Szkoda,że nie będziesz dodawać rozdziałów...No ale cóż.Trudno wiem jak to jest.Serdecznie zapraszam do mnie ;D
    Dopiero zaczynam ale miło by mi się zrobiło gdybyście skomentowali ;D
    http://love-crazy-and-live-on.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. ojoj....:/ jest mi smutno :( ale czekam z niecierpliwością aż dodasz kolejne :]

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze! Nawet te złe xD