Nie wiem czy słuchaliście kiedyś tej piosenki:http://www.youtube.com/watch?v=D0sbmx7PupM
Proszę ją skopiować do drugiej karty i słuchać czytając rozdział 3 ;D."Say Ok" to moja ulubiona piosenka i uwielbiam Vanessę Hudges..No więc zapraszam do czytania...
______________________________________________________
On ma dziewczynę....Dlaczego mi nie powiedział...Zresztą..Łudziłam się,że kiedyś będziemy razem a teraz wyszło tak jak wyszło.Nie chcę być nie w porządku wobec Niall'a ale ja po prostu traktuje go jak przyjaciela.Nie wiem co się ze mną dzieje..
-Ja przepraszam ale pójdę już..
Powiedziałam im i się odwróciłam.Zaczęłam iść w stronę domu.Nie chciałam pokazać im,że się rozklejam.Znam Zayna dopiero dwa niecałe dni...Wytarłam jedną łzę,która spłynęła mi po policzku...Nagle zobaczyłam Nialla,który stanął przede mną.
-Ej Mell co jest?
Zapytał z troską...
-Nic...Po prostu ja nie lubię jak ktoś kogo poznam nie powie mi o ważnej rzeczy takiej jak "mam dziewczynę"...
Znów ta cholerna łza...Chciałam ją wytrzeć,ale Niall mnie wyprzedził.
-Ej...Ja wiem,że on Ci się podoba ale nie jesteś jego warta...
Przytulił mnie.Dałam upust łzom...
-Przepraszam Cię Niall ale ja muszę już lecieć..
-Dobrze to do jutra w szkole...
Uśmiechnęłam się i zaczęłam iść..
W domu był tata...Dziwne jak na niego...Do końca dnia rozmawiałam z Alice na skaypie...Opowiedziałam jej o wszystkim na co mi gratulowała...Śmiałam się z jej historyjek że jak kocha to wróci...No ale cała Alice.Około 22 poszłam spać...
Obudziłam się sama z siebie...Spojrzałam na zegarek za dziesięć minut 8???!!!! WHAT?! Zerwałam się z łóżka i umyłam szybko zęby.Zrobiłam lekki makijaż i ubrałam się. (zamiast tych czerwonych szpilek to ubrała białe conversy)
Wzięłam szybko torbę i pobiegłam do szkoły...Wleciałam do klasy jak jakaś debilka..
-Przepraszam za spóźnienie...
Niestety pierwsza matma...No szlag by go wziął...
-Co było przyczyną spóźnienia?
-Eeee....Zaspałam?
Zapytałam głupio..W końcu to oczywiste.
-DO DYREKTORA!
Prychnęłam.Gdy wychodziłam zorientowałam się,że chodzę do klasy z Niallem,Harrym .....i Zaynem.Tylko ciekawe dlaczego.Przecież są starsi o 2 lata...Dobra nie ważne...Przesiedziałam u dyrka całą lekcję...Gdy zadzwonił dzwonek wyszłam z gabinetu i poszłam do szafki.Schowałam książki i poczułam ręce na swojej talii...Wzdrygnęłam się..
-Matko Niall...
Chłopak zaśmiał się...
-Przepraszam nie chciałem...Co dzisiaj robisz...
Wzięłam książki od muzyki i razem z Niallem przemierzałam korytarz.
-Dzisiaj...Nie mam planów...
-A co powiesz na obiad..?
-Randka?
Zapytałam go z uśmiechem...Chłopak podrapał się po karku...
-A chcesz?
Zapytał nieśmiało...
-To o 17 co?
-Ok będę po ciebie..
Odprowadził mnie pod samą klasę.W sumie ma ją ze mną.Usiadłam w ostatniej ławce i zaczęłam wodzić palcami tak jak po pianinie..Dzisiaj mam zaliczać piosenkę "This is me".
-Proszę bardzo Panno Scarlet piosenka This is me...
Wzięłam głęboki oddech i usiadłam przy pianinie..
-Znasz słowa tej piosenki?
Zapytał nauczyciel na co przytaknęłam..
-Bardzo dobrze.W takim razie zaśmiewasz...
-CO?! Nie ja nie chce...
-No to ci nie za liczę...
Westchnęłam i zaśpiewałam grając...Nie patrząc na klasę usiadłam w ławce i zaczęłam rysować gwiazdki w moim zeszycie.Nagle przed moim nosem wylądowała karteczka...Otworzyłam ją.
"Chciałabyś się dzisiaj spotkać...Wyskoczyć gdzieś? Zayn xoxo"
Jedno słowo nasuwa mi się na myśl... a raczej to znak "?"...On ma dziewczyne..Wzięłam długopis i odpisałam "Sory mam inne plany! -.-" Nie chciałam być dla niego nie miła.Po prostu mnie wkurzył.Zaczęłam rysować nutki w zeszycie...
Reszta lekcji minęła szybko.Postanowiłam nie zawracać sobie głowy Zaynem.W prawdzie czuje coś do Nialla i do Zayna...Jednak z mulatem nic nie wyjdzie...Jezu jaka ja jestem jebnięta...Kocham ich obu....Weszłam do domu i wyjęłam mój pamiętanik.
Drogi Pamiętniku...Niall-Śliczny blondyn z niebieskimi jak ocean oczami.Miły,uczuciowy.Chłopak,który umie wspierać.Najlepszy przyjaciel.Umie rozśmieszyć i pocieszyć.Jest zawsze gdy go potrzebuję.Kocham go...Kocham tego słodkiego blondynka.Bez niego mój świat byłby nudny..Bez niego....byłabym nikim..Zayn-Przystojny mulat z czekoladowymi oczami i postawioną grzywką.Z pozoru miły jednak okazał się chamem.Podrywa dziewczyny jak wie,że ma swoją.Chłopak,który mnie rani ale to nie zmienia faktu,że go kocham...To się musi zmienić..
.Nie mogę być z Zaynem i nie mam najmniejszego zamiaru.Jednak Niall to co innego.On jest...Kochany...Prawdę mówiąc chciałabym go lepiej poznać zanim się zdecuduję na bycie z nim..
Schowałam pamiętnik pod łóżko i zeszłam na dół.Tata siedział przy stole i jadł obiad.Odgrzałam też sobie i usiadłam na przeciwko niego.
-Mellodie...
Spojrzałam na niego zaciekawiona..
-Muszę wyjechać...do Australii.
Zachłysnęłam się pomidorem...Napiłam się picia.Przez to zachłyśnięcie miałam łzy w oczach..
-Ale czemu?
-Praca..Moja firma się przenosi do Australii...Będę co miesiąc przesyłał Ci 50 tys. i będę dzwonił...
Nie mogłam go słuchać...
-Dla ciebie tylko praca jest ważna i pieniądze!! Mnie masz w dupie!
Krzyknęłam i wybiegłam z domu...Usiadłam na ławce w parku.Dopiero po 10 minutach zorientowałam się,że płacze...Chodziłam uliczkami Londynu przez około 2 godziny...Nie płakałam.Moje łzy wyschły...Biłam się z myślami...Przecież jak on wyjedzie to ja zostanę sama...z Niall'em..
______________________________________________________
Rozdział mi nie wyszedł...Czekam na szczere komentarze...Chciałabym,abyście napisali który moment się wam najbardziej podoba...Kocham Was <3 Pozdrawiam Cię Esti! <3
CO TY GADASZ!?
OdpowiedzUsuńJEST SUPER!
Już sobie wyobrażam te wszystkie sceny.
Słodkie jest to że Niall się tak bardzo stara ^.^
CHCĘ KOLEJNĄ CZĘŚĆ!! :D
TEŻ CIĘ POZDRAWIAM :)) <33